Ta giełda kryptowalut płaci hakerom za łamanie jej protokołów bezpieczeństwa

  • by

Giełda kryptowalut z Brazylii płaci hakerom white-hat za złamanie zabezpieczeń i pomoc w zapewnieniu lepszych usług każdego dnia.

Hakerzy świata: Zbrodnia nie popłaca; ale w Brazylii, giełdy kryptowalutowe z pewnością płacą. BitcoinTrade, druga co do wielkości giełda kryptowalutowa w Brazylii, ogłosiła właśnie partnerstwo z BugHunt, aby stworzyć program, który zachęca hakerów do znajdowania błędów i błędów na swojej platformie i zgłaszania ich w zamian za pieniądze.

Pomysł ten ma dwa główne cele. Z jednej strony, dąży do poprawy standardów jakości BitcoinTrade. Z drugiej strony, oczekuje promowania sceny white hat hacking – tych hakerów, którzy wykorzystują swoje umiejętności w legalnych celach.

Duże wycieki danych w Brazylii wzbudzają wiele alarmów wśród ludzi

Decyzja BitcoinTrade pojawia się na fali ostatnich alarmujących wiadomości dla brazylijskiego przemysłu cyberbezpieczeństwa. W zeszłym tygodniu doszło do wycieku prywatnych danych ponad 102 milionów Brazylijczyków. Co gorsza, te bazy danych są już wystawione na aukcji w głębokiej sieci. Do naruszenia bezpieczeństwa doszło po tym, jak niezidentyfikowana grupa hakerów zaatakowała największych brazylijskich operatorów usług mobilnych.

Dla kontekstu, szacuje się, że całkowita populacja Brazylii wynosi około 211 milionów ludzi. W wycieku znalazły się nawet prywatne dane prezydenta Jaira Bolsonaro.

I jeśli to naruszenie jest zaskakujące, to kilka dni wcześniej informacje finansowe 223 milionów konsumentów – zarówno żywych, jak i zmarłych – wyciekły do publicznej wiadomości po tym, jak grupa anonimowych hakerów naruszyła systemy Serasa Experian, największej organizacji zajmującej się oceną zdolności kredytowej w kraju. Oprócz danych osobowych można było znaleźć również profile demograficzne, posiadane nieruchomości, wykształcenie, zarobki, informacje podatkowe, zakupione pojazdy itp.

Istnieje nawet darmowa wersja dostępna dla każdego, zawierająca identyfikatory podatkowe, pełne imiona i nazwiska oraz daty urodzenia prawie każdego Brazylijczyka posiadającego konto bankowe.

Proszę, zhakuj mnie!

Obawy o potencjalne naruszenia bezpieczeństwa nasilają się w świecie handlu kryptowalutami, gdzie transakcje są nieodwracalne, a użytkownicy wiedzą, że w przypadku włamania, uzyskanie odszkodowania za szkody jest czasami prawie niemożliwe. Nawet jeśli przestępstwa związane z kryptowalutami stają się mniej istotne, ryzyko zawsze istnieje.

BitcoinTrade chce zminimalizować wszelkie możliwości ataku, aby zachować spokój ducha i zaufanie swoich klientów. Program stworzony wraz z BugHunt będzie płacił średnio R$10,000 ($1850) za każdą znalezioną wadę. Kwoty będą się wahać w zależności od wagi błędu

Niedawno BitcoinTrade został kupiony przez Ripio, jedną z największych platform handlu kryptowalutami w Ameryce Łacińskiej. Standardy jakości Ripio są bardzo wysokie, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że ma bardziej globalny zasięg, obsługując klientów w kilku krajach, od Meksyku po Argentynę

W 2020 roku BugHunt zapłacił ponad 100 000 R$ brazylijskim hakerom, którzy znaleźli około 750 wad w różnych korporacjach z całej Brazylii. Według Caio Telles, prezesa BugHunt, ich usługi zarządzają wszystkim, czego BitcoinTrade będzie potrzebować, aby poprawić swoje bezpieczeństwo:

W obu usługach, zarządzamy definicją zakresu i nagrody, wyborem ekspertów, oceną i przeglądem raportów oraz weryfikacją i korektą błędów w usługach.

Biorąc pod uwagę, jak łatwo jest ukraść dane od milionów Brazylijczyków, społeczność kryptowalutowa będzie potrzebowała jak największego wsparcia, zwłaszcza z rządem, który w tej chwili nie jest tak lubiany przez tokeny cyfrowe.